KLUB MUZYCZNY STACHERCZAK
Benefis Jerzego Kędziory Dodaj do Facebook`a

fot.Zbyszek Milka  zobacz całą galerię »

Częstochowa świętowała w tym roku 65 urodziny wybitnego artysty rzeźbiarza  Jerzego „Jotki” Kędziory. Dorobek artystyczny jubilata jest nie do przecenienia, trudny do wyszczególnienia na naszych skromnych łamach. Dość powiedzieć, że jego prace znajdują się w zbiorach muzealnych i prywatnych na całym świecie.

Jubileuszowy rok Kędziory zakończył się w miniony piątek jego benefisem w „Klubie Muzycznym Stacherczak”. Widownię zapełnili przyjaciele i znajomi benefisanta. W tym miejscu należy się prztyczek władzom miasta i lokalnym żurnalistom.

Mimo zaproszenia nie przybył Prezydent Częstochowy [sic!], choć pofatygowali się m.in. wójtowie Olsztyna i Poczesnej. Zupełnie też nie dziwi nieobecność przedstawiciela Wydziału Kultury. Wiadomo; Wydział jest pod wydział!

Spotkanie poprowadziła z wdziękiem pierwsza dama jubilata – ekscytująca i tajemnicza Pani Dana. Benefisant snuł opowiastki jak natchniony gawędziarz, wspominając zwłaszcza lata szkolne i studenckie. Głos z sali zabrali jego byli nauczyciele z liceum plastycznego, obecnie dobrzy koledzy: Krystyna Miśkiewicz i Franciszek Kłak, a także przyjaciele: Roman Lonty i Zbigniew Myga. Zabawnie wybrzmiał głos pani Krystyny, która wyznała, że z lat szkolnych mało pamięta jubilata, bowiem ten rzadko pokazywał się na lekcjach. Jerzy Kędziora przyznał się rozbrajająco, że w tym czasie rysował mamie wzory makatek, więc jego ówczesna absencja była usprawiedliwiona.

Opowiadania i dykteryjki benefisanta w oryginalnej scenografii Barbary Wągiel przeplatały występy artystyczne kabaretu Marcina Króla KrólS (konferansjera i reżysera widowiska ). Na scenie nie zabrakło również przyjaciół zacnego jubilata a mianowicie świetne śpiewającej aktorki  Teatru im. Adama Mickiewicza  Iwony Chołuj,  znanego muzyka Andrzeja Młodkowskiego instrumentalisty zespołu KK Blues Band, satyryka i rysownika Włodka  Grabowskiego, który rozbawił publikę swą Akademią ku czci Częstocha , oraz cenionego poety Wiesława Wyszyńskiego – z jego panegirykiem odczytanym z udziałem widowni. Zabawa była znakomita.

Jerzy Kędziora odebrał z rąk wiceprzewodniczącego Sejmiku Województwa Śląskiego Piotra Kurpiosa Złoty Medal Marszałka Woj. Śłąskiego. Został również uhonorowany nagrodą specjalną, ufundowaną przez swoje dzieci i wnuków.

Benefis zamknął nieoceniony i niezawodny Włodek Grabocha Grabowski, odśpiewując na finał napisany przez siebie przewrotny pean z turnauowo-sikorowskim leitmotivem: Nie przenoście nam Kędziory z Częstochowy i odbierzcie Jurka wreszcie z tej Poczesnej.

Były gratulacje, kwiaty, mini koncert życzeń, urodziwe dziewczyny, wino i śpiew. I tańce! I taaaaki tort!!!

Źródło: www.cz.info.pl

 
ANTI TANK NUN Dodaj do Facebook`a




fot. Marcin Szpądrowski zobacz całą galerię »

Anti Tank Nun, zespół pod wodzą 15-letniego gitarzysty Igora Gwadery i Titusa z Acid Drinkers, przybył do Częstochowy wczoraj (16 września). W częstochowskim Klubie Zero (al. Kościuszki 1) muzycy zagrali energetyczny koncert, w którego programie - oprócz kawałków z debiutanckiego ,,Hang'em high'' - znalazły się nowe numery i covery.

Do Teatru Muzycznego Stacherczak (Klub Zero) przybyło około 100 osób. Wszyscy wyczekiwali występu Anti Tank Nun. Wreszcie na scenę wkroczył 15-letni gitarzysta Igor Gwadera wraz z zespołem.

Pomimo bardzo młodego wieku Igor jest niesamowitym, a przy tym skromnym, rasowym rockmanem. Titus z Acid Drinkers zawsze stara się wspierać Igora, ale tak naprawdę to ten młody człowiek jest gwiazdą przez duże „G”. Nie inaczej było w Klubie Zero. Przybyli zostali zaatakowani ciężkimi metalowymi dźwiękami, wyrastającymi z klasycznego metalu oraz trashu. 

Igor gra z ogromną swobodą i świetnie technicznie. Niejeden profesjonalny gitarzysta mógłby się przy nim nabawić kompleksów... 

Koncert wypadł bardzo pozytywnie. Było głośno, ale też "grzecznie". Publiczność starała się raczej wsłuchać w muzykę i teksty, niż szaleć w żywiole.

Źródło: www.wczestochowie.pl

 
Tryptyk rockowy Dodaj do Facebook`a

zobacz całą galerię »

Przeważnie na scenach częstochowskich klubów mamy możliwość podziwiać gwiazdy, mniejsze lub większe, supportowane przez mało znane i młode zespoły. Okazuje się jednak, że młode zespoły także mają siłę przebicia i pomysły, które konsekwentnie starają się realizować. Na wczorajszym (27 lipca) koncercie w Teatrze Muzycznym – Parking mieliśmy możliwość zapoznać się z brzmieniem trzech rockowych kapel, które raczkują jeszcze na scenie muzycznej. Nie brak im jednak umiejętności i zapału do pracy.

Jako pierwszy na scenie pojawił się All In One. Kapela zupełnie świeża, ale złożona z muzyków którzy grali wcześniej przy innych projektach. To co zaprezentowali na scenie to głównie alternatywa. All In One tworzą Michał „Majki” Bebak, Marek Peter, Radosław „Proziu” Rytel oraz Agata Wojda. Marek karierę sceniczną zaczął w ZZWO potem byli Obojętni, a teraz All In One gdzie niespodziewanie jest basistą oraz wokalistą. Michał rozpoczynał w Nobodies potem również, jak Marek byli Obojętni, w All In One gra na gitarze prowadzącej i jest liderem. Agata gra na klawiszach, a Radek w tym projekcie próbuje swoich sił na perkusji. Kapela ma jeszcze sporo pracy przed sobą, ale niektóre ich pomysły dobrze rokują na przyszłość.

Po nich na scenie zrobiło się bardzo progresywnie - zagrał młody częstochowski zespół Plain Walk. Zespół ma bardzo krótką karierę sceniczną, ale rozwija się w błyskawicznym tempie. Widać, że członkowie grupy dużo pracują. Na pierwszych ich koncertach dużą część materiału stanowiły covery – głównie Pink Floyd. Obecnie muzycy mieli przygotowany materiał całkowicie autorski. Publiczność bardzo entuzjastycznie przyjmowała każdy z granych przez nich utworów, nagradzając zespół gromkimi brawami. Plain Walk przygotowuje się także do nagrania pierwszej płyty – This Is The End Of The World. Co z tego wyjdzie? Myślę, że już wkrótce się przekonamy.

Na zakończenie koncertu zagrał Be Good. Zespół ten w Częstochowie gra często i ma sporą rzeszę fanów. Na koncert przybyło wielu miłośników heavy metalowego brzmienia. Już w trakcie pierwszych utworów muzycy nie oszczędzali się i zapewnili przybyłym solidną dawkę metalowej energii. Publiczność wykorzystała tę energię i od początku dość ostro pogowała pod sceną. Kapela gra hard rock/heavy metal (sporo coverów). Zespół jednak nie poprzestaje tylko na graniu znanych kawałków innych zespołów i na każdym koncercie możemy usłyszeć kolejne autorskie utwory (m.in. Sweet Angel, Jealous MindAnti-beast league). W ich muzyce pełno jest rytmicznych hardcore'owych riffów oraz rock'n'rollowego grania, doskonale spisują się na scenie. Co w połączeniu z mocną muzyką sprawia, że zespół zapada na długo w pamięć.

Źródło: www.wczestochowie.pl

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 9 z 14

.

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

The Analogs


29 października godz. 2000

więcej »