Koncert HEY

fot. Marcin Szpądrowski zobacz całą galerię »

W piątek, 22 marca w KM Stacherczak odbył się długo oczekiwany przez fanów, koncert zespołu Hey. Grupa pojawiła się na częstochowskim koncercie w ramach swojej trasy koncertowej, promując swój nowy album: „Do Rycerzy, Do Szlachty, Do Mieszczan”. Hey, wraz ze swoją rewelacyjną wokalistką -Kasią Nosowską- dali naprawdę magiczny koncert. Częstochowa nie zapomni go na pewno: to był naprawdę bajkowy wieczór.

Już na samym wejściu, wydarzenie to zapowiedziało się naprawdę wyjątkowo. Tuż po godzinie 20:00 na supporcie pojawiła się wokalistka solowego projektu „Asia i Koty”. Swoim wyjątkowym głosem, zahipnotyzowała wszystkich zgromadzonych. Mieliśmy okazję wysłuchać wokalistki, ukazującej nam swoje talenty przy gitarze i keyboardzie. Jej charakterystyczny samodzielny wykon, wprost z lat 60 wywołał spore poruszenie –i pozytywne wrażenie- wśród publiczności. Było smutno, lecz jej magia nadała niebywałego klimatu. Artystka po półgodzinnym koncercie zeszła ze sceny, wprawiając zebranych w niecierpliwe oczekiwanie gwiazdy wieczoru: zespołu Hey!

Krótko po godzinie 21:00 na scenie zobaczyliśmy wszystkich muzyków grupy, którzy przygotowali doskonałe muzyczne wejście Kasi Nosowskiej. Już przy pierwszych dźwiękach wydobytych z instrumentów, fani wdzięcznie przywitali muzyków. Nie dało się nie zauważyć, że jako zespół istniejący niebagatelna 20 lat na scenie, grupa Hey jest w doskonałej formie koncertowej. Każdy szczegół tego wieczoru był dopracowany. Sama Kasia Nosowska utrzymywała przez cały koncert dużą więź z publicznością, zagadując i żartując w przerwach między utworami. Instrumentalnie koncert wyszedł naprawdę dobrze. Nosowska słynie przede wszystkim ze szczerego, pięknego języka, jej teksty są wyjątkowe, płynne liryczne. Trafiają w „sam sedno”. Po prostu piękne. Podczas występu mogliśmy usłyszeć nie tylko utwory z najnowszej płyty, ale i niezapomniane hity, znane na pamięć przez każdego fana. Tego wieczoru mogliśmy usłyszeć: „Bez chorągwi", „Umieraj stąd”, „Wodę”, „A Ty?”, „Cudzoziemkę w raju kobiet”, „Mukę”, „Wilk vs. Kot”, „Missy Sleepy”, „Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!”, „Kto tam? Kto tam jest w środku?”, „Podobno”, „Piersi ćwierć”, „Co tam?”, „Teksański”, jak i sam tytułowy numer płyty „Do Rycerzy, do Szlachty, Do Mieszczan”. Po prawie półtoragodzinnym koncercie, Hey zszedł ze sceny. Na krótko: wywołany naprawdę ogromnym bissem wrócił na finalny czas. Nie dało się nie zauważyć ogromnej sympatii, jaką słuchacze obdarzają muzyków. Biss zawarł takie kawałki jak „Kataszę”, „Ja sowę”, „Schizoprenic Family” czy doskonale znaną „Moją i Twoją nadzieję”, która idealnie dopełniła to wydarzenie.

Z pewnością wielu uczestników tego wieczoru, nie zapomni go na długo, oczekując kolejnych koncertów w naszym mieście.


Agata Zaskórska